SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 188/365 – NIOSĄC CHRYSTUSA – (Mt 9,32-38)
Jezus lituje się nad ludźmi
Jest taka legenda o św. Krzysztofie. Pod koniec życia zaczął wątpić, czy jego służba ludziom ma sens. Bał się samotnej i ubogiej starości, więc postanowił wrócić do dawnego życia pełnego rabunków i przemocy. Tej samej deszczowej nocy usłyszał jednak wołanie o pomoc z drugiego brzegu rzeki. Na brzegu czekało małe dziecko. Wziął je na ramiona i wszedł do rzeki. W połowie przeprawy poczuł, że dziecko staje się niezwykle ciężkie. Powiedział, że ma wrażenie, jakby niósł cały świat. Wtedy usłyszał odpowiedź: „Bo niesiesz Syna Stworzyciela świata”.
Z Ewangelii: Przyprowadzono do Jezusa niemowę opętanego. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu! Lecz faryzeusze mówili: Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy . Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię królestwa i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce nie mające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.
Staramy się w życiu czynić dobro, troszczymy się o najbliższych, ale przychodzi taka chwila, ze brak nam sił, ręce opadają, wątpimy. Jezusa, który nie zniechęca się ludzką niewiarą ani oskarżeniami. Widzi ludzi zagubionych i zmęczonych, dlatego nie przestaje ich szukać, nauczać i uzdrawiać. Potem zaprasza uczniów, aby także stali się robotnikami na Jego żniwie. Może i nam czasem wydaje się, że dobro, które czynimy, nic nie zmienia. A jednak każda wierna służba, każde wysłuchanie, pomoc czy dobre słowo mogą okazać się spotkaniem z Chrystusem. Bóg często objawia swoją obecność właśnie wtedy, gdy mimo zmęczenia i wątpliwości decydujemy się odpowiedzieć na czyjeś wołanie.
Jezu, daj mi serce gotowe służyć i siłę, by nie zniechęcać się w czynieniu dobra. Fot: znalezione w necie

