SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 148/365 – CZUWAĆ Z JEZUSEM – (Mt 26, 36-42)
Smutna jest dusza moja aż do śmierci
Kiedyś moje wydawnictwo wydało album duńskiego malarza Carla Heinricha Blocha „Jezus Syn Człowieczy”. Carl Bloch, tworzył pod dużym wpływem Rembrandta. Artysta porusza najczulsze miejsca serca. Przyjaciel malarza Hans Christian Andersen w liście do artysty napisał „Pisz na płótnie; napisz swoją pieczęć na nieśmiertelności. Wtedy staniesz się szlachetny tutaj na ziemi”. Jeden z obrazów Carla Blocha „Gethsemane”, nawiązuje do dzisiejszej Ewangelii. Aniol przytula Jezusa w Ogrójcu. Pisarz francuski z pochodzenia Rosjanin Vladimir Volkoff, w jednym z opowiadań zawartym w książce „Kroniki anielskie” przedstawia anioła tak przeżywającego agonię Jezusa i krwawy pot na Jego czole, wypowiedział wbrew sobie prośbę: „Pociesz mnie”… I ostatecznie to Jezus musiał być pocieszycielem dla anioła.
Z Ewangelii: Jezus z uczniami przyszedł do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do nich: "Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę". Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: "Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną". I odszedłszy nieco do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami: "Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!" Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe". Powtórnie odszedł i tak się modlił: "Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!"
Zapewnie sami byliśmy świadkiem śmierci najbliższych. Często towarzyszyliśmy do ostatniej chwili. Pytamy Boga dlaczego zabiera nam najbliższych naszemu sercu. Przecież modlimy się o cud życia, uzdrowienia. Jezus modli się w ogrójcu prosi „Ojcze oddal ode mnie ten kielich by dodać… niech się stanie wola Twoja”.
W życiu każdego z nas przychodzą chwile podobne do Getsemani, trudne decyzje, cierpienie, lęk o przyszłość czy poczucie samotności. W takich momentach często chcemy uciec albo wszystko zrozumieć po swojemu. Jezus pokazuje nam jednak, że największą siłę można znaleźć w modlitwie i zaufaniu Bogu. Getsemani uczy nas, że po każdej ciemności przychodzi światło, a człowiek, który ufa Bogu, nigdy nie jest sam.
Panie daj mi siły, abym potrafił czuwać przy Tobie kiedy oddajesz za mnie życie w Getsemani.
Carl Bloch, Anioł pocieszający Jezusa przed aresztowaniem w Ogrodzie Getsemani, ok. 1873 r. Żródło: wikipedia
____________________________________________
Czytania liturgiczne na dziś; Rok A, II
Święto Jezusa Chrystusa Najwyższego i Wiecznego Kapłana
Ewangelia (Mt 26, 36-42)
Smutna jest dusza moja aż do śmierci
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus z uczniami przyszedł do posiadłości zwanej Getsemani i rzekł do nich: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę». Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę. Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest dusza moja aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną».
I odszedłszy nieco do przodu, padł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!»
Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe».
Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!»


