SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 94/365 – PUSTY GRÓB – (Mt 28,1-10)
Chrystus zmartwychwstał
Dawno temu w pewnym klasztorze żył mnich o imieniu Epifaniusz, zajmował się pisaniem ikon. Był człowiekiem cichym i pobożnym, a jego największym pragnieniem było zobaczyć prawdziwe oblicze Jezusa. Pewnego dnia postanowił namalować twarz Chrystusa. Nie wiedział, jak oddać dobroć i światło, które – jak wierzył – promieniowało z oblicza Zbawiciela. Mnich modlił się długo i gorliwie. Prosił Boga o pomoc, aby jego ręka potrafiła ukazać prawdziwe oblicze Jezusa. Tej nocy miał niezwykły sen. Zobaczył Chrystusa stojącego w jasnym świetle. Jego twarz była spokojna i pełna miłości. Kiedy Epifaniusz się obudził, obraz z jego snu wciąż był w jego pamięci. Natychmiast chwycił za pędzel i zaczął malować. Jego ręka poruszała się pewnie, jakby ktoś ją prowadził. Po wielu godzinach pracy powstała ikona przedstawiająca oblicze Jezusa — łagodne, pełne pokoju i miłosierdzia. Gdy bracia z klasztoru zobaczyli obraz, byli poruszeni. Mówili, że patrząc na tę ikonę, czują spokój i nadzieję.
Z Ewangelii: Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto powstało wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby umarli. Anioł zaś przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział. Chodźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie. Oto, co wam powiedziałem. Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i biegły oznajmić to Jego uczniom. A oto Jezus stanął przed nimi i rzekł: Witajcie. One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: Nie bójcie się. Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech idą do Galilei, tam Mnie zobaczą
W dzisiejszej Ewangelii Maria Magdalena i druga Maria przyszły obejrzeć grób Jezusa. Mimo, że słuchały Mistrza, nie przypuszczały, że Jezus Zmartwychwstanie. I nagle kiedy podeszły do grobu zatrzęsła się ziemia. Zobaczyły anioła Pańskiego, przemówił do niewiast: Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak powiedział”.
Tego lęku trzęsienia ziemi doświadczamy na co dzień w różnych zdarzeniach życia. Lęk przed cierpieniem, samotnością, odrzuceniem. Zadaję sobie pytanie czy szukam Jezusa, przy Jego grobie? Czy wierzę w świętych obcowanie, grzechów odpuszczenie, ciała zmartwychwstanie, żywot wieczny?
Maria Magdalena przy pustym grobie, spotkanie ze Zmartwychwstałym. Autor: Fra Angelico (około 1395–1455, domena publiczna, wikipedia
_________________________________________
Ewangelia (Mt 28, 1-10)
Chrystus zmartwychwstał
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Po upływie szabatu, o świcie pierwszego dnia tygodnia przyszła Maria Magdalena i druga Maria obejrzeć grób. A oto nastąpiło wielkie trzęsienie ziemi. Albowiem anioł Pański zstąpił z nieba, podszedł, odsunął kamień i usiadł na nim. Postać jego jaśniała jak błyskawica, a szaty jego były białe jak śnieg. Ze strachu przed nim zadrżeli strażnicy i stali się jakby martwi.
Anioł zaś przemówił do niewiast: «Wy się nie bójcie! Gdyż wiem, że szukacie Jezusa Ukrzyżowanego. Nie ma Go tu, bo zmartwychwstał, jak zapowiedział. Przyjdźcie, zobaczcie miejsce, gdzie leżał. A idźcie szybko i powiedzcie Jego uczniom: „Powstał z martwych i oto udaje się przed wami do Galilei. Tam Go ujrzycie”. Oto, co wam powiedziałem».
Pośpiesznie więc oddaliły się od grobu, z bojaźnią i wielką radością, i pobiegły oznajmić to Jego uczniom.
A oto Jezus stanął przed nimi, mówiąc: «Witajcie!» One podeszły do Niego, objęły Go za nogi i oddały Mu pokłon. A Jezus rzekł do nich: «Nie bójcie się! Idźcie i oznajmijcie moim braciom: niech udadzą się do Galilei, tam Mnie zobaczą».

