„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
czwartek, 16 kwietnia 2026 Kseni, Cecylii, Bernardety

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 99/365 POKÓJ WAM! (Łk 24, 35-48)

On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: "Pokój wam!"

Ksiądz Jerzy Nahorny pracujący w Odessie opowiadał historie jaką ususzał od mamy Rozalii Lewandowskiej. Było to podczas pielgrzymki z Tywrowa do Sanktuarium Jezusa Nazareńskiego w Brailowie na Podolu koło Winnicy. Obok szła niewidoma kobieta. Kiedy ukazały się wieże sanktuarium niewidoma uklękła na kolana i przez blisko dwa kilometry wędrowała, zdzierając do krwi kolana. Modląc się o uzdrowienie. Proboszczem w Braiłowie był ksiądz Antoni Skalski stryj późniejszego pilota Stanisław który zasłynął podczas bitwy o Anglię. Podczas Mszy Świętej kobieta zaczęła krzyczeć „ja widzę, ja widzę”. Zrobiło się wielkie poruszenie. Enkawudziści radzieccy wmieszani w pielgrzymkę przerwali Mszę Świętą, aresztowani księdza. Posądzili go o falsyfikację cudu i zabrakli do wiezienie w Winnicy.

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: "Pokój wam!" Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: "Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam". Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: "Macie tu coś do jedzenia?" Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: "To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach». Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: "Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego".

Żyjemy w leku i trwodze, które jak źli doradcy wędrują z nami prze życie. Szukamy Jesusa i go nie rozpoznajemy. Bóg codziennie jest z nami na łamaniu chleba podczas Eucharystii. Mówi tak jak apostołom „Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem”.
Tak bliski mi jest dzisiaj Leopolda Staffa:
„Wyszedłem szukać Ciebie o świcie i w trwodze,
Nie znajdując, myślałem, żem szedł drogą kłamną;
I spotkałem Cię, kiedym odwrócił się w drodze,
Bowiem przez całe życie krok w krok szedłeś za mną”:.

Panie spraw abym rozpoznawał Ciebie w każdym napotykanym człowieku.

Fot: wygenerowano w AI