SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 242/365 – KRZYŻ I PRZEBACZENIE – (Mt 16, 21-27)
Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie
Pewien człowiek zapytał anioła:
— Jak dostać się do nieba?
Anioł podał mu dwa worki.
– Do pierwszego włóż swoje dobre uczynki, a do drugiego grzechy.
Człowiek szybko zapełnił oba. Chciał ruszyć w drogę, ale drugi worek był tak ciężki, że nie mógł zrobić kroku.
– Co mam zrobić? – zapytał.
– Zostaw go pod krzyżem – odpowiedział anioł.
Człowiek uklęknął i oddał Chrystusowi swój gniew, pychę, kłamstwa, zazdrość i wszystkie krzywdy. Kiedy wstał, drugi worek był pusty.
Z Ewangelii: Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: "Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie". Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: "Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku". Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: "Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania".
Czasem nasze grzechy nas przytłaczają. Odsuwamy się od Boga, bo wstydzimy się swoich upadków i boimy się Jego spojrzenia. A przecież Jezus nie przyszedł potępić człowieka, lecz go podnieść.
Piotr chciał uchronić Jezusa przed krzyżem. Wróćmy do Jezusa. On zna nasze słabości i czeka, aby nam przebaczyć.
Jezu, daj mi siłę, abym po każdym upadku potrafił powstać i wrócić do Ciebie.
Fot: Budget Bizar
___________________________________________________________
Ewangelia (Mt 16, 21-27)
Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie
Słowa Ewangelii według Świętego Mateusza
Jezus zaczął wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: «Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie». Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: «Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».
Wtedy Jezus rzekł do swoich uczniów: «Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę?
Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania».

