SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 133/365 – SUMIENIE – (J 16,12-15)
Panie sprawa aby nie tyle szukał rozumienia, lecz zrozumiał.
W księgarni Oficyna w Raciborzu byłem świadkiem zdarzenia. Będąc na zapleczu spojrzałem w kamerę. Zobaczyłem mężczyznę, który stał przed regałem. Nerwowo rozglądał się na wszystkie strony. Już byłem pewien, że chce ukraść książkę. Mężczyzna w pewnej chwili upewniwszy się, że nie jest obserwowany, włożył rękę do siatki, wyciągnął kilka książek, które położył na półce potem szybko ruszył do wyjścia. Byłem zaskoczony, dlaczego położył książkę, wybiegłem z księgarni i dogoniłem człowieka.
– Proszę Pana, dlaczego Pan wyciągnął książki z siatki i położył na półce – zapytałem.
Mężczyzna był zaskoczony, plątał się w wyjaśnieniach.
– Bo ja kiedyś je ukradłem.
– Dziwne, a czemu je Pan oddał.
– Byłem na spowiedzi świątecznej i ksiądz powiedział, że muszę je zwrócić. Ja bardzo przepraszam.
Z Ewangelii: Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”.
Sumienie jest „głosem Bożym w nas samych”. Jego milczenie mówi więcej niż niejedna rada i nauka. Pozwala dochodzić prawdy o Bogu i o nas samych. Nieraz ratowało nas z niejednej opresji, dzięki sumieniu możemy wychodzić z błędów. Czasem nie daje nam spokoju i chodzi za nami jak wierny pies. Te dochodzone do Boga, a tym samym do prawdy nieraz trwa długo, niekiedy całe życie. Wydaje się nam, że mamy czas załatwić waśnie rodzinne, z bliskimi i nieznajomymi. Czekamy, aż ktoś ustąpi. Tak samo czeka druga strona. A życie biegnie. Obyśmy nie usłyszeli, nie doznali w życiu chyba najstraszniejszego słowa ZA PÓŹNO.
Panie sprawa aby nie tyle szukał rozumienia, lecz zrozumiał.
Fot: wykonano w AI
