100 rocznica zamachu majowego. Piłsudski. Początek likwidacji demokracji w Polsce. Masoneria. Komuniści
12 maja 1926 roku, 100 lata temu Józef Piłsudski rozpoczął zamachem majowym proces likwidacji w Polsce demokracji, wolności politycznych, parlamentaryzmu, realnej siły polskiej armii i wolnego rynku. Sanacyjny pucz, entuzjastycznie przyjęty przez komunistów, niewątpliwie zdemoralizował nasz naród tresowany przez sanację w posłuszeństwie wobec szkodliwej władzy, czym przygotował mentalnie Polaków na posłuszeństwo wobec komunistycznego okupanta służącego Rosji.
Jan Bodakowski
100 rocznica zamachu majowego. Piłsudski. Początek likwidacji demokracji w Polsce. Masoneria. Komuniści
12 maja 1926 roku, 100 lata temu Józef Piłsudski rozpoczął zamachem majowym proces likwidacji w Polsce demokracji, wolności politycznych, parlamentaryzmu, realnej siły polskiej armii i wolnego rynku. Sanacyjny pucz, entuzjastycznie przyjęty przez komunistów, niewątpliwie zdemoralizował nasz naród tresowany przez sanację w posłuszeństwie wobec szkodliwej władzy, czym przygotował mentalnie Polaków na posłuszeństwo wobec komunistycznego okupanta służącego Rosji.
Zamach majowy osłabił Polskę, tak bardzo, że nasza ojczyzna zapłaciła za niego utratą niepodległości we wrześniu 1939, okupacją niemiecką i rosyjską, utratą Kresów, eksterminacją milionów Polaków, pół wiekiem komunistycznej okupacji, zniszczeniem polskiej gospodarki i powszechną nędzą w czasach PRL.
Józef Piłsudski zawsze nie lubił Polaków. Swój brak sympatii do narodu polskiego pogłębił w grudniu 1922, kiedy został zamordowany wybrany na prezydenta Polski (głosami antypolskich mniejszości narodowych i lewicy) mason Gabriel Narutowicz. Najbardziej w Polakach Piłsudskiego drażniło to, że popierali oni prawicową Narodową Demokrację, a nie samego Józefa Piłsudskiego mającego ekstremistyczne lewicowe korzenie (obce Polakom katolikom).
W latach dwudziestych popierany przez większość Polaków prawicowy rząd II RP (ludowców Witosa i narodowych demokratów Dmowskiego), mający demokratyczny mandat do rządzenia (odmiennie od Piłsudskiego i jego kliki, która nie miała poparcia Polaków), znalazł się na celowniku zainfekowanych lewicowymi zabobonami twórców popkultury, którzy z nienawiści do narodowej demokracji (endecji) zaczęli kreować kult Piłsudskiego.
Od 1925 roku (podczas gdy w całej Europie trwał rozwój) w Polsce trwał kryzys. Kryzys spowodowały bariery celne wprowadzone przez Niemcy na polskie towary. Od początku 1926 roku trwały w II RP spowodowane kryzysem zamieszki, strajki i demonstracje. Pomimo kryzysu gospodarczego młoda polska demokracja świetnie funkcjonowała.
Piłsudski będący na politycznej emeryturze od 1922 roku widział w kryzysie swoją nadzieję na powrót do władzy. Pracę nad obaleniem demokracji przygotowywał już od 1922 roku. Od 1922 funkcjonowały dwie wzajemnie się przenikające konspiracje mające na celu obalenie demokracji i pluralizmu w celu odsunięcia prawicy od władzy. Jedną konspiracją była konspiracja piłsudczyków, drugą konspiracją masonerii. Inicjatorami współpracy masonerii z sanacją byli masoni (w 1926 policja rozpoczęła inwigilacje masonerii, podejrzewając ją słusznie o organizowanie przewrotu – niestety prezydent Wojciechowski nie wierzył, że Piłsudski targnie się na instytucje niepodległej Polski).
Wprowadzenie dyktatury i odebranie możliwości Polakom decydowania o losie Polski było jedyną możliwości sanacji na przejęcie władzy (nieustannie kurczące się poparcie dla sanacji było zbyt małe, by dać zwycięstwo w demokratycznych wyborach). Piłsudczycy podgrzewali atmosferę protestów, czynnie angażując się w protesty robotnicze i szerząc propagandę w armii (sanacja obiecywała wojskowym podwyższenie pensji). Piłsudskiemu sprzyjało zafascynowanie części Polaków i Europy antydemokratycznymi rozwiązaniami faszystowskimi. ZSRR wiązał ogromne nadzieje z zapowiadającą się w Polsce wojną domową.
Zamach poprzedziła ofensywa medialna sanacji. 12 maja 1926 roku sympatycy Piłsudskiego obalili prawicowy rząd, pochodzący z demokratycznych wyborów. Zamach poparła Polska Partia Socjalistyczna, organizując strajk generalny i blokując kolej. Po dwóch dniach, by nie dopuścić do wojny domowej prezydent Wojciechowski i premier Witos złożyli swoje urzędy.
W walkach zginęło 379 osób (25 oficerów, 190 żołnierzy i 164 cywilów), rannych zostało 66 oficerów, 549 żołnierzy i 478 cywilów. Piłsudczycy wykorzystali zamach do wymordowania swoich przeciwników politycznych (w tym generała Zagórskiego mającego wiedzę o agenturalnej przeszłości Piłsudskiego).
Nowy niedemokratyczny rząd był nieformalnie podporządkowany Piłsudskiemu (formalnie był on tylko szefem Ministerstwa Spraw Wojskowych i Głównym Inspektorem Sił Zbrojnych). W pierwszych dniach rewolty Piłsudskiego poparła Komunistyczna Partia Polski (z czasem swoje poparcie uznała za błąd), PPS, i dwie lewicowe organizacje ludowe – PSL Wyzwolenie i Stronnictwo Chłopskie – wszystkie zdecydowanie antyklerykalne.
Owocem zamachu Piłsudskiego był proces likwidacji demokracji i parlamentaryzmu w Polsce, odebranie Polakom suwerennego prawa decydowania o losach, wyuczenie Polaków do posłuszeństwa despotycznej dyktaturze, co skrzętnie po II wojnie światowej wykorzystywali podlegli Rosji komuniści.
Dzięki niedawno odtajnionym sowieckim dokumentom z archiwów rosyjskich wiemy, że sowiecka (rosyjska) agentura w II RP działająca jako Komunistyczna Partia Polski w marcu 1926 (czyli jeszcze przed zamachem) donosiła do Moskwy, że Piłsudski zabiegał o życzliwą neutralność KPP podczas zamachu. Piłsudczycy mieli zadeklarować komunistom, że są zainteresowani po przejęciu władzy współpracą z ZSRR (komunistyczną Rosją). Zdaniem KPP sanacja nienawidziła prawicowych i katolickich endeków oraz gardziła PPS.
Rosyjska agentura w Polsce KPP informowała Moskwę, że Piłsudski nie miał żadnego programu, cieszył się sympatią części Polaków, a celem komunistów powinno być to, by Piłsudski przejął komunistyczny program. Rosyjski sowiecki wywiad OGPU raportował rosyjskim sowieckim władzom w 1926 roku, że piłsudczycy skutecznie zinfiltrowali armię polską, tworząc w niej antyrządowa konspiracje, podczas gdy prawica, szanując instytucje niepodległego państwa polskiego, nie tworzyła w armii swojej konspiracji. Prawica mogła się cieszyć w II RP poparciem harcerzy, studentów i licealistów.
Więcej informacji o zamachu majowym można znaleźć w wydanej przez IPN pracy pod redakcją Bogdana Musiała i Jana Szumskiego „Przewrót majowy 1926 roku w oczach Kremla”. Historycy niekryjący swej sympatii dla Piłsudskiego przybliżyli w niej czytelnikom historię konfliktu Polski z sowietami i przebieg zamachu majowego.
Z okazji 100 rocznicy zamachu majowego nakładem wydawnictwa Biały Kruk ukazała się 256- stronicowa praca „Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926” autorstwa profesora Wojciecha Polaka. Według wydawcy pracy profesor Wojciech Polak „nie potępia Piłsudskiego za przewrót majowy w 1926 [...]. Przewrót był niezgodny z obowiązującym prawem, przyniósł nawet ofiary w ludziach – czego Marszałek się nie spodziewał – ale przełomu coraz gwałtowniej domagały się liczne środowiska. To strona rządowa pierwsza otworzyła ogień, nie chciała dyskutować. Dopiero w obliczu olbrzymiego, miejscami entuzjastycznego poparcia społecznego dla Piłsudskiego prezydent Wojciechowski, a wraz z nim rząd, złożył rezygnację”.
Wydawca pracy w materiałach o publikacji zastanawia się „jaka nauka płynie stąd dla nas, sto lat po przewrocie majowym? Autor wyjaśnia m.in.: „Nikt nie akceptuje dzisiaj rozwiązań siłowych i przelewu krwi. Ale jakiś przełom jest konieczny. Potrzebny jest solidarny sprzeciw wszystkich Polaków wobec dyktatury, łamania prawa, podporządkowywania naszego kraju decyzjom europejskich biurokratów z Brukseli i z Berlina”. Potrzeba przełomu narasta w narodzie z dnia na dzień, bo narasta poczucie wielkiego zagrożenia naszej suwerenności, uzyskanej z takim trudem i ofiarnością”.
Problem z oceną sanacji prezentowaną przez profesora Polaka polega na tym, że takie stanowisko, jakie w 1926 prezentowała sanacja i Piłsudski (które chwali profesor Polak), prezentuje dziś KO i spółka, która tak jak sanacja uważa, że potrzebny jest przełom, łamanie praworządności i demokracji, represje wobec przeciwników politycznych, nieoglądanie się na „głupich” Polaków. I tak jak antypolskie siły popierały sanacje, tak dziś KO i spółka też są popierane przez antypolskie siły. Rządy KO tak jak rządy sanacji okazują się katastrofalne dla Polski i Polaków.
Spis treści „Dyktator czy wybawca. Przyczyny i kulisy przewrotu majowego 1926”
1. Dokonywał rzeczy wielkich, podejmował decyzje trudne 9
2. Józef Piłsudski – młode lata. Syberyjskie lekcje patriotyzmu 13
3. Siła i potęga powstania leżała nie w karabinach, lecz w cywilnym społeczeństwie 31
4. Droga do niepodległości. Bez walki zbrojnej i wojska nie ma wolności 49
5. Gabinety zmieniały się jak w kalejdoskopie. Powrót od naprawy do starych narowów 81
6. Kryzys, inflacja. Coraz bardziej rozbieżne wizje Polski i ostre zwalczanie się środowisk politycznych 107
7. Locarno. Droga ku bliskiej współpracy faszystów z bolszewikami 121
8. Sulejówek. „Wydałem wojnę szujom, łajdakom, mordercom i złodziejom i w walce tej nie ulegnę” 135
9. „Niech bierze władzę siłą…”. Złe zwyczaje sejmowe są gorsze od złej konstytucji 153
10. Dzień przełomu. Pierwsze strzały padały ze strony wojsk rządowych 175
11. Wydarzenia 13 i 14 maja 1926 r. Rezygnacja prezydenta i powrót do działań politycznych 199
12. Zdecydowane poparcie większości społeczeństwa 209
13. Róbcie raz jeszcze próbę. „Moim programem jest zmniejszanie łajdactwa i utorowanie drogi uczciwości” 217
14. Józef Piłsudski powinien dla nas wszystkich pozostać wzorcem patriotyzmu i troski o dobro wspólne. Historia ma obowiązek uwypuklać dobrze pojętą mitologię narodową 227
Jan Bodakowski
