„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
czwartek, 5 marca 2026 Adriana, Fryderyka, Teofila

Dzieci w sieci. Jakie zagrożenia w internecie czyhają na dzieci? Na co musisz uważać?

Zagrożenia w internecie stają się coraz bardziej realne, zwłaszcza dla młodych użytkowników mediów społecznościowych. Ostatnie przesłuchanie w Kongresie USA uwydatniło niebezpieczeństwa, jakie czyhają na dzieci i młodzież w popularnych aplikacjach takich jak TikTok czy Instagram. Badania pokazują, że platformy te mają negatywny wpływ na zdrowie psychiczne użytkowników, przyczyniając się do wzrostu poziomu lęku, depresji i zaburzeń samooceny. Ważne jest, by rodzice zrozumieli, jak działa oprogramowanie tych aplikacji i jak chronić dzieci przed największymi zagrożeniami online.

 

W środę 31.01.2024 r. w Kongresie USA odbyło się przesłuchanie prezesów Mety, TikToka, X, Snapa i Discorda, które dotyczyło wykorzystywania i krzywdzenia dzieci w mediach społecznościowych. Jednym z najbardziej wyrazistych momentów był ten, kiedy senator Hawley zmusił Marka Zuckerberga do przeprosin. Znamienny był widok, kiedy Zuckerberg przyciśnięty do muru w końcu wstał, obrócił się i przeprosił obecnych na sali rodziców, trzymających zdjęcia swoich dzieci, które zmarły w wyniku samobójstw lub zostały w inny sposób skrzywdzone w Internecie. Bo dzisiaj już nikt nie ma wątpliwości, że media społecznościowe mają dewastujący wpływ na dzieci i młodzież. Meta, światowy gigant, w 2021 r. przeprowadził wewnętrzne badania, z których wynikało, że Instagram przyczynia się do zaburzeń postrzegania własnego ciała przez część młodych dziewcząt. Badania oczywiście zignorowano, o czym później doniósł Wall Street Journal, a dzięki temu dwa lata później postanowiono pozwać Metę za szkodliwy wpływ na młodzież.

Niebezpieczeństwo mediów społecznościowych

 ORE szkoli nauczycieli z promocji zmiany płci I Rodzinny Serwis

ORE szkoli nauczycieli z promocji zmiany płci I Rodzinny

czytaj więcej >>

Dużo dziś mówimy o słabym dobrostanie psychicznym dzieci i młodzieży, szukając przyczyn w wielu miejscach, instytucjach i zachowaniach, ale trudno usłyszeć mocny głos o tym, że Internet z całym swoim inwentarzem jest ogromnym obciążeniem dla dzieci i nastolatków. 6-latka, tańcząca na YouTube w rytm muzyki w wulgarny i wyzywający sposób to dziś nic nadzwyczajnego. I o ile dzieci nie mają świadomości tego, że są wykorzystywane i że w przyszłości będzie to miało wpływ na ich zachowania i emocje, to taką świadomość powinni mieć dorośli i powinni skutecznie kontrolować to, co dzieci robią w sieci. Tymczasem sami rodzice zakładają dzieciom konta i nagrywają filmiki ze wszystkim, co dziecko robi. Wystarczy pójść na spacer lub na pierwszy lepszy plac zabaw, aby usłyszeć „uśmiechnij się”, „teraz w drugą stronę”, „pokaż jeszcze, jak skaczesz” itd. Na moje pytanie, jakim cudem 10-letnie dziecko ma profil na portalu społecznościowym, skoro obowiązuje określony wiek, słyszę zawsze taką samą odpowiedź: „mama/tata powiedzieli, żebym wpisał wiek powyżej 13 lat”. Sami pakujemy dziecko w paszczę lwa, a do tego nie pilnujemy, czy pożre go w całości i ewentualnie jakich narobi szkód. Dorośli sami dokumentują całe życie swoje i dzieci, patrząc jedynie na liczbę polubień i przychylnych komentarzy. Dlatego też niektóre stany, takie jak Floryda, pracują nad uchwaleniem przepisów, które ograniczą dostęp nastolatków do aplikacji społecznościowych. Stało się to po tym, jak w mediach pojawiły się szokujące historie o wykorzystywaniu seksualnym, kiedy młodzi ludzie byli podstępnie nakłaniani do robienia nieprzyzwoitych zdjęć, a następnie zmuszani do płacenia haraczy. Statystyki ujawnione przez anonimową osobę pracującą w Mecie wyraźnie mówią o tym, że 37% użytkowniczek Instagrama w wieku 13-15 lat napotkało na platformie treści zawierające nagość, 24% otrzymało niechciane propozycje o charakterze seksualnym, natomiast 17% napotkało treści pokazujące samookaleczanie. Z badań jasno wynika, że platforma wpływa na zaburzenia wizerunku u co trzeciej nastolatki i odpowiada za wzrost poziomu lęku i depresji. Nastolatki dążą do ideału, którego nie ma, porównują się, starają się wyglądać jak inne użytkowniczki i nikt z dorosłych nie uświadamia im, że to, co widzą nie jest prawdą, a sprytną maszynką do zarabiania pieniędzy. To nie wina dzieci, że chcą być takie jak ktoś, kto jest ładny, zgrabny i osiągnął sukces, to wina dorosłych, że pozwalają na korzystanie ze wszystkiego, co oferuje Internet, często nawet nie wiedząc, na czym dana aplikacja polega lub przeciwnie – pokazując dziecku, że najważniejsze jest to, co wrzucimy do sieci i jak inni będą nam zazdrościć. Nie rozmawiamy z dziećmi od małego, nie tłumaczymy im zawiłości Internetu, tylko pozwalamy na korzystanie albo zabraniamy na zasadzie „nie, bo nie”, co tylko przyczynia się do oszukiwania i zakładania kont bez naszej wiedzy.

Zagrożenia w Internecie - odpowiednia ochrona dziecka w sieci

Zakładanie blokad, ograniczenie dostępu, rozmowa i tłumaczenia nie są ograniczaniem wolności dziecka, a jedynie kontrolą nad tym, do czego dziecko ma dostęp, co widzi, czyta i jakie konwersacje prowadzi z innymi użytkownikami. Nie oszukujmy się: dając dzieciom narzędzie w postaci telefonu i przeróżnych aplikacji uzyskujemy chwilowy spokój, ale to spokój pozorny, który w środku buzuje i kiedyś wybuchnie ze zdwojoną siłą…

Dominika Wielkiewicz, pedagog resocjalizacyjny oraz opiekuńczo-wychowawczy, bajkoterapeutka, muzykoterapeutka, trenerka umiejętności społecznych. Zajmuje się również tematyką autoagresji i samobójstw wśród dzieci i młodzieży, a także profilaktyką zachowań autodestrukcyjnych oraz szkoleniem dorosłych w tym zakresie.