„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
niedziela, 26 lipca 2026 Anny, Miroslawy, Grazyny

BITWA POD ŁADYŻYNEM NAD RZEKĄ BOH

BITWA POD ŁADYŻYNEM NAD RZEKĄ BOH 18 LIPCA 1672 ROKU –ZWYCIĘSTWO OKUPIONE KRWIĄ

Jadąc z Winnicy 100 km. na południowy wschód docieramy do Ładyżyna nad Bohiem. Tu podczas wojny polsko-tureckiej rozegrała się jedna z najbardziej dramatycznych bitew. Był to czas wielkiej próby dla Rzeczypospolitej, która po utracie Kamieńca Podolskieg o zmagała się z potęgą Imperium Osmańskiego, wspieranego przez część Kozaczyzny i oddziały tatarskie.


Na Ukrainie wojska wiernego Turcji hetmana kozackiego Piotra Doroszenki, liczące około 30 tysięcy ludzi – złożone z Tatarów oraz Kozaków – ruszyły przeciwko cofającemu się spod Berszady pułkowi kozackiemu hetmana Michała Chanienki, sprzymierzonego z Rzecząpospolitą. Sytuacja wydawała się beznadziejna. Kilka tysięcy żołnierzy zostało osaczonych przez wielokrotnie liczniejszego przeciwnika. Chanienko, chcąc ocalić swoich ludzi, zwrócił się o pomoc do kasztelana podlaskiego Stanisława Łużeckiego, który miał pod swoją komendą około 2,5 tysiąca jazdy i dragonii. Po połączeniu sił polsko-kozackich niewielka armia, licząca zaledwie około 6,5 tysiąca żołnierzy, ruszyła naprzeciw potężnemu przeciwnikowi.

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 205/365 – OSTATNIE ZIARNO NADZIEI

czytaj więcej >>


Wojsko maszerowało w tradycyjnym szyku taborowym. W centrum znajdował się kozacki tabor – ruchoma twierdza złożona z wozów, chroniąca piechotę przed atakiem liczniejszej jazdy. Po bokach ustawiła się polska husaria i jazda pancerna, gotowa do uderzenia. Z tyłu posuwały się niewielkie tabory dragonii.


Pod Czetwertynówką doszło do gwałtownego starcia. Polakom i Kozakom udało się przełamać pierwsze natarcie przeciwnika i odrzucić wojska Doroszenki za rzekę Boh. Sukces ten rozbudził wśród polskiej jazdy nadmierną pewność siebie. Część oddziałów ruszyła za uciekającym przeciwnikiem, nie zachowując należytej ostrożności.
Był to moment, na który czekał Doroszenko. Po przeprawieniu swoich wojsk przez rzekę przeszedł do kontrataku. Tatarzy i Kozacy uderzyli z ogromną siłą na rozproszone oddziały polskie. Rozgorzała zacięta walka, w której wielu polskich oficerów zapłaciło życiem za chwilę brawury. Kilka taborków dragonii zostało rozbitych, a część wojsk musiała wycofać się w kierunku Ładyżyna.


Ostatecznie jednak wojska polsko-kozackie odniosły zwycięstwo – zdołały wyrwać z okrążenia oddziały Chanienki i powstrzymać ofensywę Doroszenki. Było to jednak zwycięstwo gorzkie, okupione wielkimi stratami. Rzeczpospolita, osłabiona wojną z Turcją, nie mogła pozwolić sobie na utratę doświadczonych dowódców i żołnierzy.


Bitwa pod Ładyżynem pokazała zarówno męstwo polskiego żołnierza, jak i trudną sytuację państwa, które musiało walczyć jednocześnie z potęgą turecką, najazdami tatarskimi oraz podziałami wśród Kozaków. Choć nie zmieniła losów całej wojny, stała się symbolem odwagi i determinacji tych, którzy bronili południowo-wschodnich kresów Rzeczypospolitej w jednym z najtrudniejszych momentów jej dziejów.

Józef Brandt, Tabor kozacki. Źródło commons.wikimedia.org