„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
wtorek, 17 lutego 2026 Aleksego, Zbigniewa, Lukasza

Znikający kraj. To może być ostatni dzwonek dla Niemiec. Inaczej czeka je demograficzna katastrofa [OPINIA]

Dorothea Siems
Die Welt
Czy da się jeszcze powstrzymać proces starzenia się niemieckiego społeczeństwa? Dane opublikowane przez Federalny Urząd Statystyczny nie napawają optymizmem. Sytuacja jest dramatyczna, dlatego w dyskusji o demografii trzeba porzucić tabu. Niewykluczone, że konieczna będzie zmiana myślenia o polityce społecznej i cofnięcie brzemiennej w skutkach decyzji Ursuli von der Leyen sprzed 18 lat. Zamiast na zasiłkach, Niemcy powinny skupić się na jakości edukacji. W końcu jako kraj z niewielką ilością surowców nie mają innych zasobów niż kapitał ludzki.
Każdy, kto spaceruje obecnie po jednym z pięknych niemieckich uzdrowisk, może zobaczyć, jak będzie wyglądać przyszłość. Seniorzy zaludniają ulice, parki i kawiarnie. Wielu z nich jest w podeszłym wieku. Niektórzy mają ograniczone możliwości poruszania się, inni nadal są w stanie sprawnie chodzić pomimo słusznego wieku.
Personel usługowy — podobnie jak personel pielęgniarski w licznych placówkach medycznych — jest w większości pochodzenia zagranicznego. Hałas dzieci nikomu tu nie przeszkadza. Tylko od czasu do czasu na ulicach można zobaczyć dziewczyny lub chłopaków, zazwyczaj samotnych i ze słuchawkami na uszach.
Starzenie się niemieckiego społeczeństwa to megatrend naszych czasów. A obecny wskaźnik urodzeń opublikowany przez Federalny Urząd Statystyczny na 2024 r. powinien ostatecznie rozwiać iluzję, że baby boom można wyczarować za pomocą środków polityki rodzinnej, takich jak zasiłek rodzicielski czy bezpłatne miejsca w żłobkach.
W żadnym innym kraju związkowym kobiety nie rodzą mniej dzieci niż w Berlinie, mimo że stolica od lat oferuje wszystkim rodzicom bezpłatne przedszkola. Zależny od dochodów zasiłek rodzicielski w wysokości do 1800 euro [ok. 7600 zł], który został wprowadzony w 2007 r. przez ówczesną federalną minister rodziny Ursulę von der Leyen i który rodzice otrzymują oprócz zasiłku rodzinnego przez pierwsze 14 miesięcy po urodzeniu dziecka, również nie odwrócił tego trendu.
W ubiegłym roku wskaźnik urodzeń wśród niemieckich kobiet spadł do najniższego poziomu od 30 lat. Wynosi on 1,23 dziecka, przez co Niemcy mają znacznie mniej potomstwa, niż byłoby to konieczne do utrzymania stałej populacji. Nawet biorąc pod uwagę znacznie wyższy wskaźnik urodzeń wśród kobiet z zagranicy, który wynosi 1,84 dziecka na kobietę, Niemcy mają tylko 1,4 dziecka na kobietę.
Od czasu pojawienia się pigułki pod koniec lat 60. rzeczywista liczba urodzeń dzieci — poza niewielkimi wahaniami — była o ok. jedną trzecią za niska. Fakt, że populacja Niemiec nie zmniejszyła się do tej pory, a nawet osiągnęła rekordowy poziom 84 mln, wynika wyłącznie z imigracji.

Musimy porozmawiać o zasiłku rodzicielskim

Pozbawianie ludzi przywilejów jest niepopularne. Niemniej jednak w obliczu pustej kasy niemiecki rząd powinien mieć odwagę, aby zlikwidować zasiłek rodzicielski, który kosztuje rząd federalny 8 mld euro [ok. 34 mld zł] rocznie, zgodnie z propozycją Clemensa Fuesta, szefa Ifo [Instytut Badań Ekonomicznych w Monachium].

wiadomosci.onet.pl