„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
piątek, 27 lutego 2026 Gabriela, Anastazji

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 43/365 – WIARA JEST W SERCU –(Mk 7, 24-30)

"Przyszła, padła Mu do nóg"

Było to na Kresach gdzieś za Kochawiną dawnym polskim sanktuarium, dziś greko-katolickim, Fotografując szkołę, dawny polski pałac zostałem otoczony przez kobiety i mężczyzn Szpieg wydano wyrok. Fotografujesz obiekt strategiczny mówią. Wezwano policję z Żydaczowa. Po godzinie aresztowany jechałem eskortowany samochodem policja jak na szpiega przystało na sygnałach, obok siedział policjant z karabinem wycelowanym w piersi. Na policji długimi korytarzami i schodami wśród worków z piaskiem zostałem doprowadzony do pokoju przesłuchań. Prześwietlono mi dokumenty, komórkę, aparat. W komórce policjant natknął się na tekst modlitwy.
– Co to jest – zapytał z zaciekawieniem.
– Modlitwy –odpowiedziałem
Policjant uśmiechnął się.
– Jest Pan wolny, wybaczcie, ale ludzie tak reagują.
Zobaczyłem na ścianie pokoju obraz z Matką Boską z dzieciątkiem na ręku. Wskazałem na dłoń policjanta na którym założony na palcu był różaniec obrączka.
– Tak jestem wierzący znów się uśmiechnął – a wiara jest w sercu.

Z Ewangelii: Jezus udał się w okolice Tyru i Sydonu. Wstąpił do pewnego domu i chciał, żeby nikt o tym nie wiedział, nie mógł jednak pozostać w ukryciu. Zaraz bowiem usłyszała o Nim kobieta, której córeczka była opętana przez ducha nieczystego. Przyszła, padła Mu do nóg, a była to poganka, Syrofenicjanka z pochodzenia, i prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. I powiedział do niej Jezus: "Pozwól wpierw nasycić się dzieciom, bo niedobrze jest zabierać chleb dzieciom, a rzucać szczeniętom". Ona Mu odparła: "Tak, Panie, lecz i szczenięta pod stołem jedzą okruszyny po dzieciach". On jej rzekł: "Przez wzgląd na te słowa idź; zły duch opuścił twoją córkę". Gdy wróciła do domu, zastała dziecko leżące na łóżku; a zły duch wyszedł.

W dzisiejszej Ewangelii jest niesamowita rozmowa poganki, kobiety kananejskiej z Jezusem. Kobieta, upada do nóg Jezusa prosiła Go, żeby złego ducha wyrzucił z jej córki. Postawa kobiety uczy nas pokory i wytrwałości. Kobieta nie obraża się na trudne słowa Jezusa, lecz z pokorą zgadza się na swoją pozycję, prosząc o odrobinę łaski. To uczy nas, że w modlitwie ważniejsza od poczucia godności jest „desperacka” miłość do Boga.

Wierzę w Ciebie Boże żywy, Trójcy jedyny, prawdziwy

Fot: Tuğba Kobal Yılmaz