„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
środa, 21 października 2026 Urszuli, Hilarego, Jakuba

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 294/365 – ŻEBY ZDĄŻYĆ – (Łk 12, 39-48)

Przypowieść o słudze oczekującym Pana

Pewien starszy człowiek przez lata odkładał telefon do brata, z którym pokłócił się dawno temu. Zawsze mówił sobie: „Jutro zadzwonię”.
Pewnego wieczoru zdobył się na odwagę.
– Wybacz mi. Nie chcę odejść z gniewem w sercu – wyszeptał do słuchawki.
Potem zadzwonił do córki, powiedział jej, że ją kocha, i uklęknął do modlitwy. Tej nocy zasnął na zawsze.

Z Ewangelii: Jezus powiedział do swoich uczniów: "To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie". Wtedy Piotr zapytał: "Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?" Pan odpowiedział: "Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi. Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą".

Nie wiemy, ile zostało nam czasu. Dlatego kochajmy, przebaczajmy i pojednajmy się z Bogiem, póki jeszcze możemy powiedzieć: „Przepraszam… kocham… dziękuję”.

Jezu, naucz mnie kochać, przebaczać i pojednać się z Tobą, zanim nadejdzie ostatnia godzina. Przyjmij mnie, gdy zawołasz.

Fot: Roman Friptuleac

_______________________________________________________

Ewangelia (Łk 12, 39-48)

Przypowieść o słudze oczekującym Pana

WIELCY KRESOWIACY - ARCYBISKUP KAZIMIERZ ŚWIĄTEK

czytaj więcej >>

Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Wtedy Piotr zapytał: «Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?»

Pan odpowiedział: «Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi.

Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą».