„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
niedziela, 16 sierpnia 2026 Rocha, Stefana, Joachima

SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 223/365 – ZAUFAĆ JAK DZIECKO – (Mt 18,1-5.10.12-14)

ZAUFAĆ JAK DZIECKO

Pewnego dnia mała dziewczynka znalazła na drodze portfel. Były w nim pieniądze i zdjęcie starszej kobiety.
– Mamo, musimy ją odnaleźć – powiedziała.
– A jeśli nikt się nie dowie, że go znalazłaś? – zapytała matka.
Dziewczynka przytuliła portfel do serca.
– Ale ja będę wiedziała.
Po kilku godzinach odnalazły właścicielkę. Starsza kobieta miała łzy w oczach.
– Córeczko, mogłaś zatrzymać pieniądze.
Dziewczynka pokręciła głową.
– Nie mogłabym. Bo wtedy moje serce nie byłoby już takie samo.

Z Ewangelii: Uczniowie przystąpili do Jezusa z zapytaniem: Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim? On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. I kto by przyjął jedno takie dziecko w imię moje, Mnie przyjmuje. Strzeżcie się, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie. Jak wam się zdaje? Jeśli kto posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich: czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się zabłąkała? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło jedno z tych małych.

Tak często chcemy być silni, ważni i mieć rację. Chcemy, aby inni nas doceniali, słuchali i przyznawali nam rację. Czasem nawet przed najbliższymi trudno nam powiedzieć: „pomyliłem się”, „przepraszam”, „potrzebuję pomocy”. Budujemy wokół siebie obraz człowieka, który wszystko potrafi i ze wszystkim sobie poradzi. A Jezus stawia przed nami dziecko. Mówi: „Stańcie się jak dzieci”. Może właśnie tego najbardziej potrzebuje moje serce. nie kolejnej lekcji siły, ale odwagi, by przyznać: „Jezu, sam nie dam rady. Potrzebuję Ciebie”.

Panie naucz mnie wracać do Ciebie z prostotą dziecka i ufać, że zawsze czekasz.

Fot: Alexander Dummer