SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 216/365 – ŹRÓDŁO, KTÓRE JEST W SERCU – (Mt 15, 1-2. 10-14)
ŹRÓDŁO, KTÓRE JEST W SERCU
W pewnej wiosce, pośród zielonych wzgórz, stała stara kamienna studnia. Mieszkańcy byli z niej bardzo dumni. Codziennie ją zamiatali, ozdabiali kwiatami i pilnowali, aby nikt nie dotknął jej brudnymi rękami. Pewnego dnia zauważyli jednak, że studnia przestała dawać wodę. Mimo pięknego wyglądu była pusta.
Do wioski przybył starzec i zajrzał do jej wnętrza.
– Dlaczego tak bardzo troszczycie się o to, co na zewnątrz, a zapomnieliście o tym, co jest w środku? – zapytał.
Mieszkańcy zdziwili się tymi słowami. Uważali przecież, że zachowują wszystkie dawne zwyczaje.
Starzec pomógł im oczyścić studnię. Wyciągnęli z niej kamienie, błoto i wszystko, co przez lata zasłoniło źródło. Po wielu dniach pracy z głębi ziemi znów popłynęła czysta woda.
Do Jezusa przyszli faryzeusze i uczeni w Piśmie z Jerozolimy z zapytaniem: "Dlaczego Twoi uczniowie postępują wbrew tradycji starszych? Bo nie myją sobie rąk przed jedzeniem". Jezus przywołał do siebie tłum i rzekł do niego: "Słuchajcie i rozumiejcie: Nie to, co wchodzi do ust, czyni człowieka nieczystym, ale co z ust wychodzi, to właśnie go czyni nieczystym". Wtedy przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: "Czy wiesz, że faryzeusze zgorszyli się, gdy usłyszeli to słowo?" On zaś odrzekł: "Każda roślina, której nie sadził Ojciec mój niebieski, będzie wyrwana. Zostawcie ich! To są ślepi przewodnicy ślepych. Jeśli zaś ślepy ślepego prowadzi, obaj w dół wpadną".
Można mieć czyste ręce, ale puste. Można mówić piękne słowa i przestrzegać wielu zasad, a jednak serce może być pełne pychy, gniewu i osądzania innych. Jezus przypomina nam, że prawdziwa czystość rodzi się w sercu, bo z niego wychodzą nasze słowa i czyny. Bo tylko serce przemienione miłością potrafi przynosić światu prawdziwe dobro i prowadzić innych ku światłu.
Panie, oczyść moje serce, abym nie oceniał innych, lecz sam stawał się lepszym człowiekiem.
Fot: Boryslav Shoot
