„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
środa, 15 kwietnia 2026 Ludwiny, Waclawy, Anastazji

Kobiety z Kresów - JADWIGA SKOTNICKA

9 MARCA 1926 W TARNOPOLU URODIŁA SIĘ JADWIGA SKOTNICKA POLONISTKA, DZIENNIKARKA I AUTORKA OPOWIADAŃ, FELIETONÓW ORAZ SŁUCHOWISK RADIOWYCH.

Przez ponad 30 lat pracowała w Polskie Radio we Wrocławiu i należała do najważniejszych twórców radiowej literatury na Dolnym Śląsku. Była tytanem pracy. Powściągliwa i zamknięta. Jej zdanie „We mgle wszystko się może zdarzyć”. stało się legendą wśród wrocławskich radiowców.

Tarnopol gdzie Jadwiga się urodziła i spędziła dzieciństwo w okresie międzywojennym był prawdziwym tyglem narodów, języków i kultur. Najliczniejszą grupę stanowili Polacy, którzy pełnili ważną role życiu publicznym miasta. Obok Polaków byli Żydzi, prowadzili sklepy, warsztaty i Ukraińcy (Rusinowie), Na ulicach Tarnopola można było usłyszeć polski, jidysz, ukraiński, a czasem także niemiecki. Jadwiga nasiąkała tym duchem. Miejscem do których nawiązuje w swych wspomnieniach, była przyroda. Autorka wspomina spacery nad stawem, nazywanym też jeziorem. Ten sztuczny zbiornik wielkości 300 hektarów zbudowany w centrum miasta w XVI wieku na rzecz Seret tworzył niesamowity klimat. Pisarka wspomina spacery, mgły unoszące się rano nad stawem, ciszę i ptaki. Tutaj Jadwiga przeżyła II wojnę światową, a potem czas ekspatriacji i wyjazd na Ziemie Odzyskane. Ten przymusowy wyjazd, wykorzenienie, utracone dzieciństwo pozostawiło ślady w twórczości autorki. Jadwiga po wojnie mieszkała z Rodina w Wrocławiu. Tam przeżyła wojnę, a potem jej rodzina zamieszkała we Wrocławiu. Tu zdała maturę, po której studiowała polonistykę na Uniwersytecie Wrocławskim. Już na studiach prof. Stanisława Mikulski widział w niej przyszłego naukowca. Jadwiga w 1950 roku odbywała praktykę studencką w rozgłośni Polskiego Radia i tu też podjęła pracę po studiach. Polskie radio we Wrocławiu zostało jej miejscem pracy przez następne 31. lat. Początkowo pracowała jako redaktor stylistyczny. Potem przeszła do Redakcji Młodzieżowej, gdzie zasłynęła jako autorka znakomitych felietonów i krótkich słuchowisk. Następnie trafiła kolejno do Redakcji Reportażu i Aktualności i Redakcji Literackiej.

Była bardzo pracowita. Obdarzona świetnym piórem słuchem absolutnym na barwę i muzykę słowa.
Jej najważniejsze książki to: „Pani Ptasia i inni”, „Mandarynki o czwartej nad ranem:, „Mgła”, „Strachy na wróble, „Ptak z tamtej strony szyby „
W latach 60. stworzyła Były to krótkie groteskowe scenki z absurdalnym humorem. „Teatrzyk typów i sytuacji Drops”, „Teatrzyk piosenki Piccolo”. W 1971 roku za adaptację radiową "Cichego Donu" Michała Szołochowa, otrzymała „Złoty mikrofon”. Jej słuchowiska "Mgła" (z Niną Andrycz) oraz "Kapelusze stawiają na nogi" (z Mirosławą Dubrawską), zrealizował Teatr Telewizji Polskiej. Audycje Skotnickiej nadawano z powodzeniem w NRD, RFN, Szwajcarii, Norwegii, Jugosławii, Estonii. Jadwiga Skotnicka była perfekcjonistką. Radiowcy nieraz nie nadążali za jej pomysłami, zmianami, nie mówiąc już o spontaniczności. Często oddawała teksty niemal tuż przed nagraniem, albo aktorzy dostawali scenariusz kilkanaście minut przed wejściem do studia. Bywało też tak, że jeszcze w reżyserce dopisywała dialogi na marginesach kartek.
Jeden z realizatorów mówił podobno: „Jadwiga pisała tak, jakby słyszała słuchowisko w głowie”.

Kobiety z Kresów - HELENA ROMER-OCHENKOWSKA

czytaj więcej >>


Kiedy tworzyła cyklem mini-słuchowisk „Teatrzyk typów i sytuacji Drops” zdarzało się, że pomysł powstawał… w bufecie radiowym. Skotnicka podsłuchiwała rozmowy dziennikarzy i techników, zapisywała charakterystyczne powiedzonka, które później pojawiały się w groteskowej scenie radiowej. Radiowcy nieraz żartowali że „trzeba uważać przy kawie, bo można trafić do słuchowiska Skotnickiej”.


Była tak pracowita, że nazywano pisarkę „małą fabryką słuchowisk”. Podczas jednego nagrania aktor zaczął improwizować dialog, zmieniając tekst. Realizator obawiał się, że autorka będzie zła. Tymczasem Skotnicka miała powiedzieć: „Niech mówi. Jeśli jest lepsze – zostawmy”. Pisała opowiadania, felietony, wodewile, słuchowiska oryginalne oraz adaptacje na anteny lokalne, jak również ogólnopolskie (program II i III).
Jadwiga Skotnicka zmarła śmiercią tragiczną śmiercią we Wrocławiu 30 maja 1992 roku. Spoczywa na cmentarzu Grabiszyńskim.
Dziś jest trochę zapomniana. W pośmiertnej spuściźnie znajduje się powieść pisarki „Wymyślić siebie”. Jest powrotem w czasy i klimat dzieciństwa, gdzie przeplatają się harmonijnie wątki wschodnie; żydowskie, ukraińskie i polskie.

Fot: https://dziennikarzerp.eu