"Zło dobrem zwyciężaj". Ulicami Warszawy przeszedł II Narodowy Marsz Papieski
Ulicami stolicy przeszedł w sobotę II Narodowy Marsz Papieski. Tegoroczne wydarzenie stanowiło część centralnych obchodów 40. rocznicy męczeńskiej śmierci kapelana "Solidarności" błogosławionego ks. Jerzego Popiełuszki.
Hasłem II Narodowego Marszu Papieskiego były słowa z listu św. Pawła do Rzymian "Zło dobrem zwyciężaj", które przyświecały błogosławionemu ks. Jerzemu Popiełuszce i stały się istotą jego działalności i postawy. W tym roku uczestnicy marszu, oprócz dania świadectwa wierności nauczaniu Papieża Polaka, upamiętnili właśnie kapelana "Solidarności" w 40. rocznicę jego męczeńskiej śmierci. Wśród uczestników obecni byli przedstwiciele NSZZ "Solidarność", środowisk pro-life, a także klubów "Gazety Polskiej".
Wydarzenie rozpoczęło się o godzinie 13.00 na Placu Zamkowym w Warszawie. To tam wybrzmiały pierwsze pieśni patriotyczno-religijne, w tym "Bogurodzica". Ze sceny ustawionej przed kościołem św. Anny do zgromadzonych zwrócił się kapelan Muzeum Żołnierzy Wyklętych i Więźniów Politycznych PRL w Warszawie ks. Tomasz Trzaska. Duchowny przypomniał, że zarówno ks. Jerzy Popiełuszko, jak i Jan Paweł II upominali się w swojej posłudze o to, o co także dziś należy się upominać.
– O godność osoby ludzkiej, o godność życia ludzkiego, o godność ludzi pracy, o pamięć i tożsamość naszej wielkiej narodowej tradycji i naszego chrześcijańskiego dziedzictwa. Upominali się o to niezwykle mocno i obaj stali się męczennikami, cierpieli z powodu wierności Bogu, krzyżowi i Ewangelii – mówił ks. Trzaska. – Dzisiaj rozpoczynamy ten marsz w imię Jezusa Chrystusa, w imię Trójcy Przenajświętszej, prosząc Boga nie tylko o błogosławieństwo na dzisiejszy dzień, ale o to abyśmy nigdy nie pozostawali bierni wobec niesprawiedliwości, abyśmy zawsze byli mężni, abyśmy zawsze potrafili upomnieć się o to, co jest najważniejsze, ale nade wszystko – aby w naszym sercu nigdy nie rozkwitła nienawiść, abyśmy zawsze byli wierni słowom św. Pawła "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj" – podkreślał.
W intencji czekających na sprawiedliwość
W swoim wystąpieniu duchowny upomniał się o przetrzymywanego w areszcie od Wielkiego Czwartu sercanina ks. Michała Olszewskiego, a także "dwóch naszych siostrach", które znalazły się w analogicznej sytuacji.
– Pamiętamy o tych wszystkich, którzy czekają na sprawiedliwość. Pamiętamy o tych, którzy potrzebują naszej modlitwy – zapewniał.
Następnie zwracając się w modlitwie do Chrystusa mówił: "Ty pociągnąłeś do Siebie księdza Michała, by gorliwie Tobie służył. Prosimy Cię, abyś napełnił go ogniem Twojej miłości i męstwa. Spraw, aby w trudnościach on oraz nasze siostry Urszula i Karolina nigdy nie poddawali się rozpaczy, by nigdy nie poczuli się opuszczeni. Natchnij ich w modlitwie, aby codziennie żyli tajemnicą Twojej śmierci i zmartwychwstania. W chwilach słabości poślij im Swego Ducha, pomóż im wychwalać Swojego Ojca Niebieskiego i modlić się za grzeszników".
Trzech patronów
Do uczestników marszu zwróciła się również jedna z jego organizatorek Małgorzata Żaryn, która podkreśliła, że męczeńska śmierć ks. Popiełuszki stanowi dziś dla nas symbol oddania życia za ojczyznę i bliźniego. Przypomniała jednak także o innych patronach wydarzenia.
– Idziemy również w duchu słów Jana Pawła II, którego tutaj słyszeliśmy wielokrotnie. Ojciec święty przywrócił nam, Polakom, podmiotowość, oddał nam wolność zabraną w czasach komunistycznych oraz naszą tożsamość i dziedzictwo – wskazywała Żaryn. Podkreśliła przy tym, że celem marszu jest również upomnienie się o wartości chrześcijańskie. – Idziemy za trzema patronami, bo towarzyszy nam jeszcze Prymas Tysiąclecia. Oni wszyscy mieli bardzo głęboko w swoich sercach nasz naród i człowieka jako podmiot – podsumowała.
"Ważna jest prawda". W obronie życia ludzkiego
Z kolei o świętości życia ludzkiego, o jego nienaruszalności od poczęcia aż do naturalnej śmierci mówił m.in. Paweł Ozoba ze Stowarzyszenia Kultury Chrześcijańskiej.
– Całe to duchowe dziedzictwo, jak mówił św. Jan Paweł II, któremu na imię Polska, zostało nam dane. Ale zostało nam również zadane. I to jest nasz obowiązek, żebyśmy stali dzisiaj tu, w tym miejscu, po raz kolejny, drugi rok z rzędu i przypominali o tych wartościach, które niósł św. Jan Paweł II podczas swojego pontyfikatu. O tych wartościach pro-life, o tym że każdy ma prawo do życia. Nieważne, czy politycy o tym mówią, chcą zakazywać tego prawa, chcą je odbierać. Nieważne. Ważna jest prawda i wyzwoliciele prawdy, głosiciele prawdy – mówił, przypominając że wśród nich byli zarówno papież Jan Paweł II, jak i bł. ks. Jerzy Popiełuszko. – Pamiętajmy dzisiaj (...) że oni są z nami – zaznaczył.
Marsz wyruszył spod kościoła św. Anny ok. godz. 13.40. Podczas pochodu niesione były krzyż pasyjny z relikwiami ks. Popiełuszki oraz rozwinięta flaga papieska z tekstem ręcznie przepisanej encykliki "Evangelium Vitae" Jana Pawła II. Przemarszowi towarzyszył również dzwon "Głos Nienarodzonych". Uczestnicy mieli ze sobą biało-czerwone i papieskie flagi. Nie zabrakło również flag z wizerunkiem kapłana "Solidarności". W tłumie można było zobaczyć transparenty głoszące: "Uwolnić księdza Michała", "Przemoc nie jest oznaką siły lecz słabości", "Życie jest cudem", "Razem dla życia". W czasie pochodu śpiewano pieśni religijne i odtwarzano wystąpienia patronów wydarzenia.
Marsz przeszedł ulicami Miodową, Bonifraterską, Muranowską, Generała Andersa, Mickiewicza, Krasińskiego, Felińskiego i Hozjusza aż do Sanktuarium bł. ks. Jerzego Popiełuszki na Żoliborzu, gdzie miała miejsce jego kulminacja: rocznicowa Msza święta, której przewodniczył metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. W nabożeństwie uczestniczył prezydent Andrzej Duda.
Opracowała: Anna Skalska

