"Czemu to plemię domaga się znaku?
Kazimierz Wierzyński w Drohobyczu na Kresach był poetą na wskroś religijnym. Swe poszukiwania sensu życia ukazał w postaci skarg polskiego Hioba, który rozmawia z Bogiem rozumiejącym cierpienie. W jednym z wierszy pisze:
„Czy nas uwiodła radość uboga, czy próchniejące przeklęły kości,
W ogromnym, świętym natchnieniu Boga, wszystko powstaje z Miłości”.
W dzisiejszej Ewangelii Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: "Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu". A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.
Tyle dramatów na świcie. Tyle nieszczęść wśród ludzi. Stawiamy pytanie Bogu dlaczego. Oczekujemy wyjaśnień, znaków. Pytamy gdzie byłeś wtedy Panie. W odpowiedzi znalazłem w necie takie słowa: „W tym czasie byłem przez Was ukrzyżowany, wisiałem na krzyżu. Swą miłością odkupiłem świat”.
Jezu znasz wszystkie moje słabości, dodaj sił, abym umiał kochać i odczytywać ślady Twej Miłości, które stawiasz na mej drodze.
Krzyż na cmentarzu w Sasowie k.Złoczowa. Fot: Ryszard Frączek
_______________________________________________________________
Ewangelia (Mk 8, 11-13)
Jezus nie chce dać znaku
Słowa Ewangelii według Świętego Marka
Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku. On zaś westchnął w głębi duszy i rzekł: «Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę, powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu».
A zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

