„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
piątek, 27 lutego 2026 Gabriela, Anastazji

Sierpniowy chłopak

Cią­ża Mał­go­rza­ty prze­bie­ga­ła bez kom­pli­ka­cji. Żad­ne z ba­dań pre­na­tal­nych nie wska­zy­wa­ło na ja­ką­kol­wiek cho­ro­bę dziec­ka, a na USG wi­dać by­ło zdro­we­go chłop­czy­ka. A jed­nak pierw­sze­go sierp­nia 2013 ro­ku, w dniu na­ro­dzin Ku­by, świat się za­trzy­mał. – Ku­bu­sia za­raz po po­ro­dzie prze­trans­por­to­wa­no do Uni­wer­sy­tec­kie­go Szpi­ta­la Dzie­cię­ce­go w Kra­ko­wie. Od sa­me­go po­cząt­ku je­go stan był za­gra­ża­ją­cy ży­ciu, a le­ka­rze, mi­mo sze­re­gu ba­dań, nie by­li w sta­nie po­sta­wić jed­no­znacz­nej dia­gno­zy – mó­wi ma­ma Jakuba.

Mi­ja­ły ty­go­dnie, a Ku­ba na­dal był za­in­tu­bo­wa­ny. Przez pierw­szych osiem mie­się­cy ży­cia nie opu­ścił szpi­tal­nych mu­rów. – Do­pie­ro biop­sja mię­śni wy­ka­za­ła, co tak na­praw­dę do­le­ga sy­no­wi. Oka­za­ło się, że to nie­ule­czal­na, ge­ne­tycz­na cho­ro­ba z gru­py mio­pa­tii. Naj­pro­ściej mó­wiąc, Ku­ba ma uszko­dzo­ne mię­śnie szkie­le­to­we. Są one osła­bio­ne, a co za tym idzie, ogra­ni­cza­ją je­go spraw­ność. Ku­ba nie mógł sa­mo­dziel­nie od­dy­chać, bo je­go mię­śnie się za­pa­da­ły – wy­ja­śnia Małgorzata.

Całość artykułu znajduje się pod linkiem https://pro-life.pl/sierpniowy-chlopak/