SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 45/365 – WŚRÓD WILKÓW – (Łk 10, 1-9)
"Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało”.
Podczas jednej z wędrówek po górach wybraliśmy się w Gorce. Jechaliśmy pociągiem kilkunastoosobową grupą z Chabówki do Limanowej. Wymyśliłem, że będziemy wysiadać na każdej stacji po dwie osoby i górami mamy dojść do bazy w Zalesiu pod górą Modyń. Nie wolno nam było kupować jedzenia mogliśmy tylko prosić, żebrać napotykanych ludzi o pożywienie. Dokonaliśmy losowania par i ruszyliśmy. Ja wędrowałem z Kasią. Wody w strumieniach było pod dostatkiem. Gorzej z jedzeniem. Proszenie o kawałek chleba było przełamywaniem się. Wieczorem w bazie zajadaliśmy pieczony wiejski chleb, popijając mlekiem. Dzieliliśmy się przygodami. Przez jeden dzień byliśmy biedakami. Przeżywaliśmy poniżenie. Niejednego z nas wtedy pogonili z chaty, a nawet spuszczano psy.
Z Ewangelii: Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych siedemdziesięciu dwóch i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: "Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi!” Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”.
Jezus wysłał uczniów na próbę, aby nieśli pokój i uzdrawiali. To samo czyni z każdym z nas. Wyznacza zadanie, ale wybór należy do mnie. Powołał nas do różnych zawodów, lekarzy, nauczycieli, księży. To dzięki nam ludzie mogą trafiać do szpitali, szkół, kościołów i być uzdrawiani. Na naszej drodze spotykamy tłumy ludzi, to jaki wyrośnie łan zboża czy chwasty zależy już ode mnie. Czasem trafimy na dobrą glebę, czasem na skałę. Nieraz też staniemy wśród wilków. I każdy tymi historiami swojego życia mógłby sypać jak z rękawa. Jedno dzisiaj wiem, że warto sobie nawzajem pomagać, ze warto każdemu podąć rękę.
Jezu, który stworzyłeś mnie na Swój obraz i podobieństwo, uczyń mnie swym narzędziem pokoju.
Fot: Noelle Otto
______________________________________________________
Ewangelia (Łk 10, 1-9)
Żniwo wielkie, ale robotników mało
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich:
«Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.
Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co będą mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże».

