SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 299/365 – SZTUKA SŁUCHANIA – (Łk 18, 9-14)
Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony".
Staruszek godzinami wysiadywał w kościele. Któregoś dnia proboszcz zaciekawiony podszedł do niego i zapytał?:
– Powiedz, co Ci mówi Bóg.
– Pan Bóg nic nie mówi. On tylko słucha – odpowiedział staruszek.
– A ty co mu mówisz – Zapytał ksiądz
– Nic nie mówię, ja tez go słucham.
W dzisiejszej Ewangelii Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: "Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”. A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!” Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony".
W Ewangelii przed oczami staje nam dwóch ludzi: faryzeusz, który dziękuje Bogu, że nie jest jak inni i celnik, który bije się w piersi. Jezus tłumaczy nam „Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony". Słuchanie, wydaje się być jedną z najtrudniejszych cnót do osiągnięcia. Wokół niej biegnie życie, dzięki niej kształtuje się nasza codzienność. Aby posiać tę umiejętność potrzebna jest pokora. Pycha sprawia, że nie słyszymy drugiego człowieka, a tym samym nie słyszymy Boga.
Panie naucz nas słuchać Cię nie tylko uszami, przede wszystkim sercem.
Fot: Mike González.
__________________________________________________________
Ewangelia (Łk 18, 9-14)
Przypowieść o faryzeuszu i celniku
Słowa Ewangelii według Świętego Łukasza
Jezus opowiedział niektórym, co dufni byli w siebie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść:
«Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz, a drugi celnik. Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.
A celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika!”
Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».


