SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 238/365 – NAPEŁNIJCIE STĄGWIE WODĄ” –(J 2, 1-11)
„Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”.
Z Matką Bożą Częstochowską związanych jest wiele historii. Jedna z nich opowiada o Bełzie w dawnym województwie lwowskim. To tutaj, w średniowieczu stała kaplica prawosławna ze słynącym już wówczas cudami obrazem Czarnej Madonny, skąd książę Władysław Opolczyk w 1382 roku wywiózł ten wizerunek na Jasną Górę. Jak mówi legenda, zamek w Bełzie mieli okrążyć Tatarzy. Licząc na pomoc Matki Bożej, książę Władysław wyniósł ikonę z cerkwi prawosławnej i postawił na miejskiej ścianie. Strzała wystrzelona przez jednego z Tatarów trafiła w wystawioną na mury zamku ikonę. Stąd widoczna do dziś szrama na obliczu Matki Bożej. Podczas oblężenia miała na okolicę zapaść nieprzenikniona mgła. Zdezorientowani Tatarzy wycofali się.
W dzisiejszej Ewangelii w Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: „Nie mają już wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Jeszcze nie nadeszła moja godzina”. Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem, i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
_______________________________________________________________________
Ewangelia (J 2, 1-11)
Na weselu w Kanie Galilejskiej była Matka Jezusa
Słowa Ewangelii według Świętego Jana
W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa.
Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina».
Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?»
Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».
Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary.
Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi.
Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.
Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory».
Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.
Przyznam, że to moja ulubiona Ewangelia. Jest pierwszym cudem uczynionym przez Jezusa na prośbę Matki Jego. Jezu przemienia wodę w wino. Tak też przemienia nasze życie. Pierze nasze brudy byśmy mogli przyoblec się w nowe szaty. Wędrując po Kresach w wielu kościołkach polskich są wizerunki Matki Bożej Częstochowskiej. Jestem czcicielem Maryji. Wczoraj modliłem się w Kamieńcu Podolskim przed jej wizerunkiem w tej historycznej katedrze, miasta nazywanego przedmurzem chrześcijaństwa.
Matko Boża Częstochowska módl się za nami


