„Co możesz zrobić, aby promować pokój na świecie? Idź do domu i kochaj swoją rodzinę” - Matka Teresa
niedziela, 19 kwietnia 2026 Adolfa, Tymona, Leona

Dzieci w sieci. Jakie zagrożenia w internecie czyhają na dzieci? Na co musisz uważać?

Zagrożenia w internecie stają się coraz bardziej realne, zwłaszcza dla młodych użytkowników mediów społecznościowych. Ostatnie przesłuchanie w Kongresie USA uwydatniło niebezpieczeństwa, jakie czyhają na dzieci i młodzież w popularnych aplikacjach takich jak TikTok czy Instagram. Badania pokazują, że platformy te mają negatywny wpływ na zdrowie psychiczne użytkowników, przyczyniając się do wzrostu poziomu lęku, depresji i zaburzeń samooceny. Ważne jest, by rodzice zrozumieli, jak działa oprogramowanie tych aplikacji i jak chronić dzieci przed największymi zagrożeniami online.

 

W środę 31.01.2024 r. w Kongresie USA odbyło się przesłuchanie prezesów Mety, TikToka, X, Snapa i Discorda, które dotyczyło wykorzystywania i krzywdzenia dzieci w mediach społecznościowych. Jednym z najbardziej wyrazistych momentów był ten, kiedy senator Hawley zmusił Marka Zuckerberga do przeprosin. Znamienny był widok, kiedy Zuckerberg przyciśnięty do muru w końcu wstał, obrócił się i przeprosił obecnych na sali rodziców, trzymających zdjęcia swoich dzieci, które zmarły w wyniku samobójstw lub zostały w inny sposób skrzywdzone w Internecie. Bo dzisiaj już nikt nie ma wątpliwości, że media społecznościowe mają dewastujący wpływ na dzieci i młodzież. Meta, światowy gigant, w 2021 r. przeprowadził wewnętrzne badania, z których wynikało, że Instagram przyczynia się do zaburzeń postrzegania własnego ciała przez część młodych dziewcząt. Badania oczywiście zignorowano, o czym później doniósł Wall Street Journal, a dzięki temu dwa lata później postanowiono pozwać Metę za szkodliwy wpływ na młodzież.

Niebezpieczeństwo mediów społecznościowych

 Nie dla edukacji zdrowotnej, nauczyciele przeciążeni, wkrótce egzaminy, Rodzinny Serwis

Nie dla edukacji zdrowotnej, nauczyciele przeciążeni, wkrótce

czytaj więcej >>

Dużo dziś mówimy o słabym dobrostanie psychicznym dzieci i młodzieży, szukając przyczyn w wielu miejscach, instytucjach i zachowaniach, ale trudno usłyszeć mocny głos o tym, że Internet z całym swoim inwentarzem jest ogromnym obciążeniem dla dzieci i nastolatków. 6-latka, tańcząca na YouTube w rytm muzyki w wulgarny i wyzywający sposób to dziś nic nadzwyczajnego. I o ile dzieci nie mają świadomości tego, że są wykorzystywane i że w przyszłości będzie to miało wpływ na ich zachowania i emocje, to taką świadomość powinni mieć dorośli i powinni skutecznie kontrolować to, co dzieci robią w sieci. Tymczasem sami rodzice zakładają dzieciom konta i nagrywają filmiki ze wszystkim, co dziecko robi. Wystarczy pójść na spacer lub na pierwszy lepszy plac zabaw, aby usłyszeć „uśmiechnij się”, „teraz w drugą stronę”, „pokaż jeszcze, jak skaczesz” itd. Na moje pytanie, jakim cudem 10-letnie dziecko ma profil na portalu społecznościowym, skoro obowiązuje określony wiek, słyszę zawsze taką samą odpowiedź: „mama/tata powiedzieli, żebym wpisał wiek powyżej 13 lat”. Sami pakujemy dziecko w paszczę lwa, a do tego nie pilnujemy, czy pożre go w całości i ewentualnie jakich narobi szkód. Dorośli sami dokumentują całe życie swoje i dzieci, patrząc jedynie na liczbę polubień i przychylnych komentarzy. Dlatego też niektóre stany, takie jak Floryda, pracują nad uchwaleniem przepisów, które ograniczą dostęp nastolatków do aplikacji społecznościowych. Stało się to po tym, jak w mediach pojawiły się szokujące historie o wykorzystywaniu seksualnym, kiedy młodzi ludzie byli podstępnie nakłaniani do robienia nieprzyzwoitych zdjęć, a następnie zmuszani do płacenia haraczy. Statystyki ujawnione przez anonimową osobę pracującą w Mecie wyraźnie mówią o tym, że 37% użytkowniczek Instagrama w wieku 13-15 lat napotkało na platformie treści zawierające nagość, 24% otrzymało niechciane propozycje o charakterze seksualnym, natomiast 17% napotkało treści pokazujące samookaleczanie. Z badań jasno wynika, że platforma wpływa na zaburzenia wizerunku u co trzeciej nastolatki i odpowiada za wzrost poziomu lęku i depresji. Nastolatki dążą do ideału, którego nie ma, porównują się, starają się wyglądać jak inne użytkowniczki i nikt z dorosłych nie uświadamia im, że to, co widzą nie jest prawdą, a sprytną maszynką do zarabiania pieniędzy. To nie wina dzieci, że chcą być takie jak ktoś, kto jest ładny, zgrabny i osiągnął sukces, to wina dorosłych, że pozwalają na korzystanie ze wszystkiego, co oferuje Internet, często nawet nie wiedząc, na czym dana aplikacja polega lub przeciwnie – pokazując dziecku, że najważniejsze jest to, co wrzucimy do sieci i jak inni będą nam zazdrościć. Nie rozmawiamy z dziećmi od małego, nie tłumaczymy im zawiłości Internetu, tylko pozwalamy na korzystanie albo zabraniamy na zasadzie „nie, bo nie”, co tylko przyczynia się do oszukiwania i zakładania kont bez naszej wiedzy.

Zagrożenia w Internecie - odpowiednia ochrona dziecka w sieci

Zakładanie blokad, ograniczenie dostępu, rozmowa i tłumaczenia nie są ograniczaniem wolności dziecka, a jedynie kontrolą nad tym, do czego dziecko ma dostęp, co widzi, czyta i jakie konwersacje prowadzi z innymi użytkownikami. Nie oszukujmy się: dając dzieciom narzędzie w postaci telefonu i przeróżnych aplikacji uzyskujemy chwilowy spokój, ale to spokój pozorny, który w środku buzuje i kiedyś wybuchnie ze zdwojoną siłą…

Dominika Wielkiewicz, pedagog resocjalizacyjny oraz opiekuńczo-wychowawczy, bajkoterapeutka, muzykoterapeutka, trenerka umiejętności społecznych. Zajmuje się również tematyką autoagresji i samobójstw wśród dzieci i młodzieży, a także profilaktyką zachowań autodestrukcyjnych oraz szkoleniem dorosłych w tym zakresie.