SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 130/365 – PIERWSZA KOMUNIA – (J 14, 15-21)
Maj jest czasem pierwszych Komunii Świętych. Staram się przypomnieć moją sprzed ponad pięćdziesięciu lat. Przystąpiłem do niej w Głubczycach. Pamiętam pierwszą spowiedź, potem pełny kościół ludzi, białą koszulę, muszkę,
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 129/365 – QUO VADIS, DOMINE?” - (J 15,18-21)
Trwają prześladowania chrześcijan. Piotr Apostoł ucieka z Rzymu z młodym chłopcem o imieniu Nazariusz. Tylko Piotr zauważa zbliżające się do nich światło. I wtedy rozgrywa się najpiękniejsza scena z sienkiewiczowskiej
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 128/365 – WIERNOŚĆ AŻ DO KOŃCA – (J 10,11-16)
Legenda o Święty Stanisław ze Szczepanowa, którego uroczystość dzisiaj obchodzimy. mówi, że po jego zabójstwie ciało biskupa zostało poćwiartowane na rozkaz Bolesław II Śmiały
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 127/365 – UŚMIECH, KTÓRY LECZY – (J 15,9-11)
Raoul Follereau, francuski podróżnik, pisarz i poeta, znany z walki na rzecz trędowatych (1903–1977), opowiadał taką historię. Któregoś dnia znalazł się w leprozorium na pewnej
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 126/365 – ŚLADY BOGA – (J 14,6-14)
Pewien uczony wędrował przez Saharę z przewodnikiem muzułmaninem. Po zachodzie słońca przewodnik rozłożył dywanik i modlił się do Allacha. Kiedy skończył uczony zaśmiał się. – Widziałeś Boga, słyszałeś Go, dotknąłeś?
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 125/365 – Pokój - (J 14, 27-31a)
Pod koniec lat 50. mój tata, będąc w wojsku, miał zaprowadzić pluton na mecz, ale z powodu deszczu go odwołano. Zamiast tego zaprowadził żołnierzy do kościoła. Kiedy wchodzili
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 124/365 – UŚMIECH – (J 14,21-26)
Stałem w kolejce w sklepie. Smutny, zniechęcony ostatnimi wydarzeniami. Wszystko się waliło. Wtem spojrzałem na dziecko, które ciekawie przyglądało się mej posępnej twarzy. Odruchowo uśmiechnąłem się. Dziecko odwzajemniło
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 122/365 – OTWARTE DRZXWI –(J 14, 1-12 )
Kiedy za młodu wędrowałem z Pawłem autostopem po Polsce, któregoś wieczoru koło Słupska, w deszczu, szukaliśmy noclegu. Pukaliśmy do domostw, ale drzwi były zamknięte. Na końcu wioski, w
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 122/365 – MATKA – (J 19,25-27)
Moja babcia Maria, mama mojego taty była skromną kobietą. Mieszkała z mężem i czterema synami w Siemiginowie nad rzeką Stryj. W Wielki Czwartek 1944 roku banderowcy napadli na miejscowość. Babcia
SPOTKANIE ZE SŁOWEM – 121/365 – DROGA ODWAGI – (J 14,1-6)
Pewien mężczyzna miał sen. Przyśniło mu się, że umarł i trafił do nieba. U bram przywitał go Święty Piotr i poprowadził alejkami pośród pięknych domków otoczonych
